Jeżeli Wasze Maluchy uwielbiają słodkości, a Wy nie za bardzo zgadzacie się na to, by jadły te kupione w sklepie, zafundujcie im domowe ciasteczka.

Są proste w przygotowaniu, a ich produkcja przyniesie dzieciom wiele frajdy. Będą to dla nich niezapomniane chwile. Dla Was także. Gotujcie z dziećmi. Pozwólcie doświadczyć im całym sobą, choćby miało to się wiązać z ogromnym bałaganem i destrukcją kuchni :) Widok zadowolenia i pasji tworzenia u dziecka jest cenniejszy niż kilka okruchów na podłodze (no może trochę więcej). 

Składniki:
3,5 szklanki mąki pszennej;
2 szklanki mąki ziemniaczanej;
250g masła (można użyć margarynę*; uważajcie też na ilość, bo kostka masła jest mniejsza i często waży tylko 200g);
1 szklanka mleka (ewentualnie wody*);
1/2 szklanki kakao;
niepełna szklanka cukru (można dodać mniej, jeśli lubicie mniej słodkie);
1 łyżeczka sody.

Wykonanie:
Mąki, kakao i sodę przesiać i wymieszać. Dodać zimne, posiekane masło, cukier i mleko. Połączyć wszystkie składniki zagniatając ciasto. Rozwałkowywać cienko i wykrajać ciasteczka. Piec w piekarniku w 180st.C. przez około 15 minut.

*wersja dla wegan

Pobierz przepis 

 

 A u nas było tak...

Nie zrobiłam zdjęć przy zagniataniu ciasta, bo było za duże zamieszanie... i zapomniałam.

Kształty wycinaliśmy foremkami do pierników, a potem wykorzystaliśmy nożyk do makaronu, dzięki któremu wyszły kwadraty i prostokąty z pofalowaną krawędzią ciastek.

 Nakłuwaliśmy widelcem ciastka, by wyglądały jak a'la herbatniki.

 

Wyszły ponad 2 duże blachy od piekarnika.

 

 

Świetnie smakują przy herbacie.

 I szybko znikają...