Rozpoczął się sezon, dlatego dzisiejsze “truskawkowe obżarstwo” nie miało końca. Rano kupiłam truskawki. Potem dostałam jeszcze od taty. A wieczorem 3kg przyniosła mi ciocia. Mój dwulatek ma dziś buźkę czerwoną. Buźkę? Oby tylko! Wszędzie są truskawki, a raczej plamy po nich 

Wracając do tematu: truskawka, zwana także poziomką ananasową lub poziomką wieloowocową, to bylina pochodząca ze skrzyżowania dwóch odmian poziomek, co miało miejsce w Europie w 1712r. Powstałe duże soczyste owoce, kuszą wyglądem, barwą, smakiem i zapachem. Dla mnie są symbolem rozpoczynającego się lata. 

Od dawna znane są właściwości lecznicze truskawek, które były wykorzystywane w medycynie ludowej. Np. napary z liści truskawek były stosowane przy niedokrwistości, kamicy żółciowej, szkorbucie czy anemii. Herbatka z liści działa świetnie na przeziębienie. Świeże i rozgrzane liście można też przykładać na wrzody i rany. A maseczka z rozgniecionych truskawek jest dobra na piegi, wągry, plamy czy egzemy. Także dzisiejsza medycyna potwierdza prozdrowotne działanie truskawek na organizm. A więc jak działają, co zawierają i czy warto jeść truskawki? To oczywiście jest pytanie retoryczne.

Truskawki zawierają sporo witaminy C, która jest silnym antyoksydantem, oznacza to, że wyłapuje wolne rodniki, które przyczyniają się do starzenia organizmu, i jak każdy przeciwutleniacz posiada właściwości antyrakowe. Dla porównania truskawki mają więcej witaminy C niżeli cytrusy. Swoją barwę zawdzięczają antocyjanom czyli barwnikom, które m.in. mają działanie przeciwzapalne i antynowotworowe. Ponadto, są dobrym źródłem żelaza, które-jak wiadomo-jest niezbędne osobom chorym na anemię; oraz wapnia, fosforu, krzemu i manganu, które korzystnie wpływają na zęby i kości, a w połączeniu z magnezem, mają silne właściwości odkwaszające.  Truskawki dostarczają również witaminy: A, B1, B2, PP; sole mineralne, pektyny, enzymy (bromelinę), fitoncydy. Pektyny przyspieszają perystaltykę jelit, oczyszczają je z resztek pokarmu i korzystnie działają na naturalną florę bakteryjną. Fitoncydy działają bakteriobójczo, a bromelina m.in. przyspiesza trawienie białek. Są świetne dla osób, które zamierzają zrzucić kilka kilogramów. Nie zawierają dużych ilości cukru, są więc niskokaloryczne. I tak 100g truskawek to jedynie 30kcal. A co z alergią? Ostatnio każdy obwinia truskawki o uczulenia, pokrzywki i takie tam. Ja podawałam swojemu dziecku truskawki, kiedy skończyło 12 miesięcy, czyli rok temu, bo akurat był na nie sezon. Nic się nie działo. Otóż, truskawki mogą uczulać, ponieważ są naturalnym źródłem salicylanów, które występują także w jabłkach, brzoskwiniach, jeżynach, malinach, wiśniach, porzeczkach, śliwkach i wielu, wielu jeszcze innych owocach i warzywach, a także ziołach. Więc po co obwiniać właśnie truskawki? Trzeba raczej uważać, jakie truskawki się kupuje. Na pewno nie powinniśmy jeść tych z supermarketów, które są idealnie równe, czerwone, duże i z pewnością zawierają też duże ilości pestycydów, a te właśnie mogą wywoływać reakcje alergiczne. Trzeba mieć sprawdzone źródło, a jeśli nie mamy, to: należy zasadzić własne. A jeśli nie możemy, z różnych względów osobistych, spełnić tego warunku, wówczas najlepiej jest kupić je od “chłopa/baby”, który/a stoi na rogu ulicy z kilkoma łubiankami (tylko i wyłącznie!). Chociaż i to nie daje gwarancji. Ale zawsze trzeba pytać. Wierzę, że są jeszcze uczciwi ludzie, dlatego od nich kupuję.

To mój sposób na dobre truskawki.